sobota, 25 kwietnia 2015

Notka na dobranoc

Źródło: internet

Spokój. Samotna lampa rzuca ciepłe światło na pokój, po kątach czają się cienie. Lubię takie chwile, kiedy cały dom pogrążony jest w ciszy, a moje myśli nie pędzą jak szalone, tylko powoli przygotowują się na spoczynek. Lubię napić się wtedy mleka, z norweskiego kubeczka (kiedyś zbierałam kubeczki, dziś zostało mi ich tylko kilka, ale tych dla mnie najważniejszych). Lubię obejrzeć spokojny film, nic strasznego, czy bardzo śmiesznego.
Jestem introwertykiem, nie lubię przesadnego hałasu, za dużo ludzi dokoła - zamiast tego wolę ciepły kocyk, miękką poduszkę i dobrą książkę. Bardzo lubię organizować spotkania ze znajomymi i rodziną, ale jak dla mnie na organizowaniu mogłoby się skończyć. Kiedy już wyjdę z kuchni, stół jest przystrojony i wszystko wygląda pięknie... wtedy niech do tego stołu siadają inni - ja położę się z książką na łóżku i posłucham odgłosów z salonu - nie czuję, że muszę w tym uczestniczyć. Są oczywiście wyjątki. Są tacy ludzie, przy których milczenie jest rozmową, którzy z zasady wchodzą do kuchni i szykują to spotkanie razem ze mną. Gdzie jedzenie i wspólne spędzanie czasu to tylko część całości - bardzo złożonej, a jednak prostej. Dobrze ich mieć :)
Melancholijnie wyszło jakoś. Pewnie pora nastraja. Idę przykryć Małą Mi, ostatnio bardzo się rozkopuje w nocy. Potem odpłynę w krainę snu, dopóki Muminek pozwoli ;)

Dobranoc...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz