czwartek, 23 kwietnia 2015

Tytułem wstępu

Witam. Mam na imię... A nie, to nie o to chodziło.

źródło: internet
O czym będzie ten blog? O życiu, takim zwykłym, codziennym... ale mam nadzieję, że moje przemyślenia niekoniecznie okażą się takie zwykłe. A jeśli nawet, to jest przecież szansa, że ktoś się z nimi utożsami, albo pomogą komuś chociażby się uśmiechnąć. Kiedyś jeden z tych śmiesznych internetowych testów wykazał, że powinnam zostać psychoterapeutą... coś w tym może być, od niepamiętnych czasów (no nie, aż TAKA stara nie jestem!) wszyscy mi się zwierzali, a nawet zdarzało się, że oczekiwali rad. Więc może potraktujcie zawartość tego bloga jako formę psychoterapii - jako i ja czynię - i poczytajcie na zdrowie! :) 

Może czasem będzie melancholijnie, ale to raczej jesienią, ewentualnie zimą. Jakby co, możecie mnie lekko kopnąć, czasem pomaga na zmianę nastroju. Raczej nie zamierzam być śmiertelnie poważna, choć mogą się zdarzyć wyjątki ;)

Skąd ta nazwa? - spytacie. Ostatnio próbowałam dopasować naszą rodzinę do którejś bajki i tak mi wyszło: ja jestem Mamusią Muminka, małż - Tatusiem Muminka, świeżo zamieszkały z nami potomek - Muminkiem, a sześcioletnia córcia - no ona to zdecydowanie ostatnio jest Małą Mi ;)

No dobrze, przyznam się: to jest moja trzecia próba blogowania. Podstawowym błędem było to, że poprzednie blogi były tematyczne, przez co mocno zawężały pole działania. Ostatnio mnie kusi, żeby do nich wrócić. Może odświeżyć, może dalej poprowadzić... Póki co, na bazie przemyśleń własnych postanowiłam spróbować nie zamykać się w sztywnych ramach. Zobaczymy co z tego wyniknie :D

Do poczytania zatem!
För att läsa! [jak powiedziałaby Tove Jansson ;) ]

2 komentarze:

  1. Ja rozumieć, żem chłopak prosty i czasem nieco powolny...ale żeby mnie tu od razu od małży wyzywać?! :P

    Tatuś Muminka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochany Tatusiu Muminka, małż to skrót myślowy od słowa "małżonek" :D

      Pozdrawiam, Mamusia Muminka

      Usuń